|
Już niedługo, 9 września do sprzedaży trafi samurajski klasyk Shogun Assassin, w Polsce znany jako Kat szoguna. Film ten zostanie wydany w ramach kolekcji Kino Bushido, którą na polski rynek zamierza wprowadzić 9th Plan.
Jest to opowieść o krwawej wędrówce nadwornego kata szoguna (Tomisaburo Wakayama), który wraz ze swym małym synkiem przemierza kraj, by zemścić się na swym popadającym w obłęd i paranoję panu za śmierć żony, zabijając po drodze wszystkich, którzy staną mu na przeszkodzie. Krocząc niezłomnie uzbrojony po zęby i świadomy piekła, jakie czeka na niego za tę rzeź, pragnie zgotować je najpierw tym, którzy na nie zasłużyli.
Historia Kata szoguna jest dość niecodzienna. Film Roberta Houstona to dokonany w 1980 roku, na użytek rynku amerykańskiego, montaż z części japońskich filmów serii Kozure ôkami (Samotny wilk i szczenię), która w całości ukazała się w latach 1972-74, mając za swój pierwowzór mangę autorstwa Kazuo Koikego i Goseki Kojimy. Z uwagi na zmiany poczynione w japońskim oryginale film Houstona spotkał się z dość zróżnicowanymi reakcjami, z jednej strony nadającymi mu status legendy (nawet Quentin Tarantino w swym Kill Bill Vol. 2 wprost odwołał się do tego tytułu), z drugiej zaś nie zyskując wielkiej aprobaty ze strony tych widzów, którym tak daleko posunięta ingerencja w japoński pierwowzór nie przypadła do gustu.
Daleko mniej sporny pozostaje fakt, że to właśnie za sprawą tego dzieła – zmodyfikowanego pod kątem zachodniego odbiorcy – film samurajski miał szansę przedostać się do świadomości widzów, dla których specyfika oryginalnego kina samurajskiego wydawała się zbyt surowa, jak na pierwszy kontakt. Część z nich zachęcił zapewne do zapoznania się z japońskim dorobkiem tego gatunku, przysparzając mu kolejnych fanów spoza Japonii. Stał się także źródłem licznych inspiracji m.in. dla muzyków z grupy Wu-Tang Clan i komiksowego artysty Franka Millera.
Najważniejsza rzecz jest jednak dla Kozure ôkami i Kata szoguna wspólna: to niemal nieustające błyski katany i epickie walki z dziesiątkami przeciwników naraz, godne legendarnego Musashiego Miyamoto. Czyli to, co kochają wszyscy miłośnicy kina samurajskiego!
Patronat medialny nad wydaniem objął jFILM.
Zobacz oficjalny amerykański trailer filmu dostępny na YouTube.



|
Komentarze
Świetnie, że jest choć Kat Szoguna - w bardzo ładnym pudełku trzeba przyznać. Duży plus dla grafika i brawa za polskie wydanie. Czekamy na więcej.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu